Za malo hemoglobiny i zelaza we krwi...

Widzisz wersję archiwalną wątku "Za malo hemoglobiny i zelaza we krwi..." z forum dobradieta.pl/forum/

Andrzej - Pon Mar 24, 2003 17:51

Halo kochani "dyskutanci",
bardzo prosze o kilka rad (wymiany doswiadczen etc.).
O istnieniu diety optymalnej dowiedzialem sie dopiero 2 tygodnie temu,
(wlasnie czytam ksiazke P. Kwasniewskiego), chcialbym jednak juz teraz zrobic
cos dla mojego zdrowia (zanim przebrne przez w.w fascynujaca ksiazke, zanim
znajde cos dla siebie itp...) i bardzo pragnalbym skorzystac z Waszych
doswiadczen! Moj problem: przed laty chorowalem na zoltaczke "A", od tego
czasu (tzn. ok. 6 lat) mam powiekszona watrobe, 3-krotnie wyzszy dopuszczalny
poziom bilirubiny we krwi (mam nadzieje, ze tak sie to fachowe pojecie po
polsku nazywa(mieszkam od lat w Niemczech i polskie medyczne zwroty nie sa
znane), powiekszona sledzione i "ladny" zolty kolor skory. Od ok. 2
miesiecy dramatycznie spadly moje wartosci hemoglobiny we krwi (zamiast
14-czegos tam-jednostka nie jest mi znana) mam zaledwie 8,7 (czegos-tam..)
oraz ok. 40% za malo zelaza. Lekarze badali moja krew, zbadano moj zoladek
(gastroskopia) oraz jelito grube, lecz nie znalezli (na szczescie) zadnych
zmian chorobowych. Otzymuje teraz podwojne dawki zelaza w pigulkach (znosze
je bardzo zle), ale to tylko "leczenie" symptomow, zrodlo choroby jest
nadal nie znane...Mam 43 lata, jestem b. sprawny fizycznie, nie mam nadwagi,
nie pale-pije i powoli jestem bezradny, bo w.w wartosci w mojej krwi ciagle
sie pogarszaja...Bardzo prosze Was o rade, pomoc. Andrzej

--
Wysłano ze strony http://forum.optymalni.org/

..

Andrzej - Pon Mar 24, 2003 18:31

Halo Krystyna,
serdeczne dzieki za szybka odpowiedz! To bardzo ciekawy artykul (kilka
aspektow bylo mi znanych), ale nadal nie wiem co, jak, ile i kiedy
jesc-stosowac diete optymalna..Czy jest to w ogole mozliwe w moim przypadku
bez kontaku z lekarzem-specjalista diety optymalnej? Boje sie, ze
nie...takich lekarzy w Niemczech nie znam, nalezaloby wiec wyruszyc do
Polski- i tu kolejny problem: dokad, jaki lekarz, koszty itp. Przyznaje, ze
jestem w kropce...
Andrzej

"Krystyna*Opty*" napisał(a):


Użytkownik "Andrzej" <awrzaszczyk@proffcom.de> napisał w wiadomości
news:b5n9i3$2ur9$1@tryton.plocman.pl...
Halo kochani "dyskutanci",

Witaj na grupie!
Myślę, że na początek warto abyś przeczytał coś konkretnego autorstwa
doświadczonego lekarza optymalnego w temacie chorób wątroby (post dostępny
na
grupie: dieta.optymalna.ogloszenia) Cytuję:
-----------------------------------------------------

MARSKOŚĆ WĄTROBY

Wątroba należy do najlepiej regenerujących się narządów ludzkiego
organizmu.
Wystarczy, aby zachowana została minimalna ilość miąższu tego organu, aby
mógł się on całkowicie odbudować, jednak człowiek nie jest w stanie
funkcjonować bez jego prawidłowej pracy.
Na początku lat 90-tych przeprowadzono w USA badania, które potwierdziły
niesamowite zdolności wątroby. Po usunięciu wątroby zmarłemu na marskość,
była ona hodowana " in vitro" i po pewnym czasie zauważono odbudowę
prawidłowej budowy zrazikowej. W ludzkim organizmie wydaje się to
niemożliwe, ponieważ krańcowa niewydolność wątroby powoduje śmierć.
Przyczyny marskości tak naprawdę nie są znane. Najczęściej podawane
wirusowe zapalenie wątroby jest jedynie czynnikiem predysponującym, a
faktyczna przyczyna to niska odporność umożliwiająca rozwój i namnażanie
wirusa. Nie powoduje marskości również sam alkohol jak się powszechnie
uważa. Oczywiście alkohol przyspiesza procesy niszczenia zrazików, jednak
głównym czynnikiem jest niedożywienie osób uzależnionych, które nie
zjadają
dostatecznej ilości wysokowartościowego białka.
Stosowane obecnie metody leczenia tej choroby są rzeczywiście coraz
lepsze,
jednak żywienie chorych skutecznie niweluje działanie leków. Zalecana tzw.
"
dieta wątrobowa" opiera się na kleikach ryżowych i chudym mięsie, w celu
odciążenia wątroby. Skutek jest taki, że choroba uznawana jest za
nieuleczalną, a przeżywalność wynosi do 5 lat.
Wątroba jest narządem stworzonym do trawienia tłuszczów i jeżeli się go
nie
dostarczy w pożywieniu, to dochodzi do zastoju żółci w przewodach
wątrobowych, z czym mamy do czynienia przy standardowym leczeniu
marskości.
Dodatkowo dieta zalecana chorym nie zawiera białka potrzebnego do odbudowy
narządu. Żywienie wysokowęglowodanowe w takich sytuacjach jest czynnikiem,
który ostatecznie przesądza o losie chorych. Cukry z przewodu pokarmowego

wchłaniane do zlewiska żyły wrotnej, dostają się bezpośrednio do wątroby i
tu są przetwarzane na lipidy, co absorbuje znaczną część możliwości
metabolicznych wątroby. Również aminokwasy ze strawionych białek
przedostają
się do krążenia wrotnego i muszą być przetworzone przez ten narząd. Brak
tłuszczów w diecie prowadzi do wzrostu ciśnienia w przewodach żółciowych,
w
efekcie czego wątroba zwiększa swoją objętość i pojawiają się bóle
spowodowane uciskiem na otaczającą ją torebkę.
Kumulacja powyższych procesów jest przyczyną utrudnionego przepływu krwi
przez wątrobę, co skutkuje przeciążeniem serca, jego przerostem i
wystąpieniem obrzęków. Niewydolność serca pogarsza funkcje wątroby i
dochodzi do wytworzenia błędnego koła prowadzącego do zniszczenia narządu.
Obrót owego koła może być przerwany przez żywienie optymalne, ponieważ
opiera się ono na tłuszczach zwierzęcych, które są doskonałym źródłem
energii i po wchłonięciu omijają krążenie wątrobowe dostając się do tkanek
za pośrednictwem chłonki a później krwi.
Zbawienny wpływ tłuszczów nasyconych potwierdzony został już badaniami
klinicznym, jednak presja środowisk medycznych spowodowała porzucenie
dalszych badań.
Stosując żywienie optymalne już wielokrotnie spotykałem się z przypadkami
wyleczenia marskości wątroby, co jest logiczne zwarzywszy na jej
fizjologię.
W przypadku tej choroby rozpoczynając żywienie optymalne należy
skontaktować
się najpierw z lekarzem, który uczuli na konieczność zachowania
prawidłowych
proporcji między białkiem, tłuszczem i węglowodanami.
U pacjentów spotyka się zazwyczaj i inne choroby współistniejące
(cukrzyca, nadciśnienie itp.), w leczeniu których często stosuje się leki
toksyczne dla wątroby, czasem trzeba je szybko odstawić.
Przy prawidłowo stosowanej diecie, z ograniczeniem białka do 0.5 - 0.8g/kg
m.c., objawy choroby cofają się stosunkowo szybko. Oznaki poprawy widać
już
po kilkunastu dniach, jednak cały czas ważna jest kontrola parametrów
biochemicznych i klinicznych, ze względu na możliwość powikłań
spowodowanych
np. kamicą żółciową lub chorobą pasożytniczą. W przeważającej części
przypadków stan chorych ( nawet ciężko) jest znacznie lepszy już po 2 - 3
miesiącach. Pełne wyleczenie następuje w czasie krótszym niż rok.
Pacjenci,
którzy przeszli marskość wątroby nigdy nie wracają już do poprzedniego
modelu żywienia pamiętając o swoich cierpieniach. Niestety większość
chorych
w Polsce nadal skazana jest na choroby bez nadziei wyleczenia.

Lek. med. Przemysław Pala Koniec cytatu.
----------------------------------------------------------------

Pozdrawiam
Krystyna



--
Wysłano ze strony http://forum.optymalni.org/

..

Krystyna*Opty* - Pon Mar 24, 2003 19:13

Użytkownik "Andrzej" <awrzaszczyk@proffcom.de> napisał w wiadomości
news:b5n9i3$2ur9$1@tryton.plocman.pl...
> Halo kochani "dyskutanci",

Witaj na grupie!
Myślę, że na początek warto abyś przeczytał coś konkretnego autorstwa
doświadczonego lekarza optymalnego w temacie chorób wątroby (post dostępny
na
grupie: dieta.optymalna.ogloszenia) Cytuję:
-----------------------------------------------------

MARSKOŚĆ WĄTROBY

Wątroba należy do najlepiej regenerujących się narządów ludzkiego organizmu.
Wystarczy, aby zachowana została minimalna ilość miąższu tego organu, aby
mógł się on całkowicie odbudować, jednak człowiek nie jest w stanie
funkcjonować bez jego prawidłowej pracy.
Na początku lat 90-tych przeprowadzono w USA badania, które potwierdziły
niesamowite zdolności wątroby. Po usunięciu wątroby zmarłemu na marskość,
była ona hodowana " in vitro" i po pewnym czasie zauważono odbudowę
prawidłowej budowy zrazikowej. W ludzkim organizmie wydaje się to
niemożliwe, ponieważ krańcowa niewydolność wątroby powoduje śmierć.
Przyczyny marskości tak naprawdę nie są znane. Najczęściej podawane
wirusowe zapalenie wątroby jest jedynie czynnikiem predysponującym, a
faktyczna przyczyna to niska odporność umożliwiająca rozwój i namnażanie
wirusa. Nie powoduje marskości również sam alkohol jak się powszechnie
uważa. Oczywiście alkohol przyspiesza procesy niszczenia zrazików, jednak
głównym czynnikiem jest niedożywienie osób uzależnionych, które nie zjadają
dostatecznej ilości wysokowartościowego białka.
Stosowane obecnie metody leczenia tej choroby są rzeczywiście coraz lepsze,
jednak żywienie chorych skutecznie niweluje działanie leków. Zalecana tzw. "
dieta wątrobowa" opiera się na kleikach ryżowych i chudym mięsie, w celu
odciążenia wątroby. Skutek jest taki, że choroba uznawana jest za
nieuleczalną, a przeżywalność wynosi do 5 lat.
Wątroba jest narządem stworzonym do trawienia tłuszczów i jeżeli się go nie
dostarczy w pożywieniu, to dochodzi do zastoju żółci w przewodach
wątrobowych, z czym mamy do czynienia przy standardowym leczeniu marskości.
Dodatkowo dieta zalecana chorym nie zawiera białka potrzebnego do odbudowy
narządu. Żywienie wysokowęglowodanowe w takich sytuacjach jest czynnikiem,
który ostatecznie przesądza o losie chorych. Cukry z przewodu pokarmowego są
wchłaniane do zlewiska żyły wrotnej, dostają się bezpośrednio do wątroby i
tu są przetwarzane na lipidy, co absorbuje znaczną część możliwości
metabolicznych wątroby. Również aminokwasy ze strawionych białek przedostają
się do krążenia wrotnego i muszą być przetworzone przez ten narząd. Brak
tłuszczów w diecie prowadzi do wzrostu ciśnienia w przewodach żółciowych, w
efekcie czego wątroba zwiększa swoją objętość i pojawiają się bóle
spowodowane uciskiem na otaczającą ją torebkę.
Kumulacja powyższych procesów jest przyczyną utrudnionego przepływu krwi
przez wątrobę, co skutkuje przeciążeniem serca, jego przerostem i
wystąpieniem obrzęków. Niewydolność serca pogarsza funkcje wątroby i
dochodzi do wytworzenia błędnego koła prowadzącego do zniszczenia narządu.
Obrót owego koła może być przerwany przez żywienie optymalne, ponieważ
opiera się ono na tłuszczach zwierzęcych, które są doskonałym źródłem
energii i po wchłonięciu omijają krążenie wątrobowe dostając się do tkanek
za pośrednictwem chłonki a później krwi.
Zbawienny wpływ tłuszczów nasyconych potwierdzony został już badaniami
klinicznym, jednak presja środowisk medycznych spowodowała porzucenie
dalszych badań.
Stosując żywienie optymalne już wielokrotnie spotykałem się z przypadkami
wyleczenia marskości wątroby, co jest logiczne zwarzywszy na jej fizjologię.
W przypadku tej choroby rozpoczynając żywienie optymalne należy skontaktować
się najpierw z lekarzem, który uczuli na konieczność zachowania prawidłowych
proporcji między białkiem, tłuszczem i węglowodanami.
U pacjentów spotyka się zazwyczaj i inne choroby współistniejące
(cukrzyca, nadciśnienie itp.), w leczeniu których często stosuje się leki
toksyczne dla wątroby, czasem trzeba je szybko odstawić.
Przy prawidłowo stosowanej diecie, z ograniczeniem białka do 0.5 - 0.8g/kg
m.c., objawy choroby cofają się stosunkowo szybko. Oznaki poprawy widać już
po kilkunastu dniach, jednak cały czas ważna jest kontrola parametrów
biochemicznych i klinicznych, ze względu na możliwość powikłań spowodowanych
np. kamicą żółciową lub chorobą pasożytniczą. W przeważającej części
przypadków stan chorych ( nawet ciężko) jest znacznie lepszy już po 2 - 3
miesiącach. Pełne wyleczenie następuje w czasie krótszym niż rok. Pacjenci,
którzy przeszli marskość wątroby nigdy nie wracają już do poprzedniego
modelu żywienia pamiętając o swoich cierpieniach. Niestety większość chorych
w Polsce nadal skazana jest na choroby bez nadziei wyleczenia.

Lek. med. Przemysław Pala Koniec cytatu.
----------------------------------------------------------------

Pozdrawiam
Krystyna

..

antek - Wto Mar 25, 2003 02:45

Andrzej napisał(a):

Halo Krystyna,
serdeczne dzieki za szybka odpowiedz! To bardzo ciekawy artykul (kilka
aspektow bylo mi znanych), ale nadal nie wiem co, jak, ile i kiedy
jesc-stosowac diete optymalna..Czy jest to w ogole mozliwe w moim
przypadku
bez kontaku z lekarzem-specjalista diety optymalnej? Boje sie, ze
nie...takich lekarzy w Niemczech nie znam, nalezaloby wiec wyruszyc do
Polski- i tu kolejny problem: dokad, jaki lekarz, koszty itp. Przyznaje,
ze
jestem w kropce...
Andrzej


Andrzej,
sprobuj skontaktowac sie z Centrum Zywienia Optymalnego w Jastrzebiej Gorze.
Jest tam kilku lekarzy optymalnych (rowniez dr P. Pala) i znakomita opieka.
Tel. (058) 674-8047
antek

"Krystyna*Opty*" napisał(a):

Użytkownik "Andrzej" <awrzaszczyk@proffcom.de> napisał w wiadomości
news:b5n9i3$2ur9$1@tryton.plocman.pl...
Halo kochani "dyskutanci",

Witaj na grupie!
Myślę, że na początek warto abyś przeczytał coś konkretnego autorstwa
doświadczonego lekarza optymalnego w temacie chorób wątroby (post
dostępny
na
grupie: dieta.optymalna.ogloszenia) Cytuję:
-----------------------------------------------------

MARSKOŚĆ WĄTROBY

Wątroba należy do najlepiej regenerujących się narządów ludzkiego
organizmu.
Wystarczy, aby zachowana została minimalna ilość miąższu tego organu,
aby
mógł się on całkowicie odbudować, jednak człowiek nie jest w stanie
funkcjonować bez jego prawidłowej pracy.
Na początku lat 90-tych przeprowadzono w USA badania, które potwierdziły
niesamowite zdolności wątroby. Po usunięciu wątroby zmarłemu na
marskość,
była ona hodowana " in vitro" i po pewnym czasie zauważono odbudowę
prawidłowej budowy zrazikowej. W ludzkim organizmie wydaje się to
niemożliwe, ponieważ krańcowa niewydolność wątroby powoduje śmierć.
Przyczyny marskości tak naprawdę nie są znane. Najczęściej podawane
wirusowe zapalenie wątroby jest jedynie czynnikiem predysponującym, a
faktyczna przyczyna to niska odporność umożliwiająca rozwój i namnażanie
wirusa. Nie powoduje marskości również sam alkohol jak się powszechnie
uważa. Oczywiście alkohol przyspiesza procesy niszczenia zrazików,
jednak
głównym czynnikiem jest niedożywienie osób uzależnionych, które nie
zjadają
dostatecznej ilości wysokowartościowego białka.
Stosowane obecnie metody leczenia tej choroby są rzeczywiście coraz
lepsze,
jednak żywienie chorych skutecznie niweluje działanie leków. Zalecana
tzw.
"
dieta wątrobowa" opiera się na kleikach ryżowych i chudym mięsie, w
celu
odciążenia wątroby. Skutek jest taki, że choroba uznawana jest za
nieuleczalną, a przeżywalność wynosi do 5 lat.
Wątroba jest narządem stworzonym do trawienia tłuszczów i jeżeli się go
nie
dostarczy w pożywieniu, to dochodzi do zastoju żółci w przewodach
wątrobowych, z czym mamy do czynienia przy standardowym leczeniu
marskości.
Dodatkowo dieta zalecana chorym nie zawiera białka potrzebnego do
odbudowy
narządu. Żywienie wysokowęglowodanowe w takich sytuacjach jest
czynnikiem,
który ostatecznie przesądza o losie chorych. Cukry z przewodu
pokarmowego

wchłaniane do zlewiska żyły wrotnej, dostają się bezpośrednio do wątroby
i
tu są przetwarzane na lipidy, co absorbuje znaczną część możliwości
metabolicznych wątroby. Również aminokwasy ze strawionych białek
przedostają
się do krążenia wrotnego i muszą być przetworzone przez ten narząd. Brak
tłuszczów w diecie prowadzi do wzrostu ciśnienia w przewodach
żółciowych,
w
efekcie czego wątroba zwiększa swoją objętość i pojawiają się bóle
spowodowane uciskiem na otaczającą ją torebkę.
Kumulacja powyższych procesów jest przyczyną utrudnionego przepływu krwi
przez wątrobę, co skutkuje przeciążeniem serca, jego przerostem i
wystąpieniem obrzęków. Niewydolność serca pogarsza funkcje wątroby i
dochodzi do wytworzenia błędnego koła prowadzącego do zniszczenia
narządu.
Obrót owego koła może być przerwany przez żywienie optymalne, ponieważ
opiera się ono na tłuszczach zwierzęcych, które są doskonałym źródłem
energii i po wchłonięciu omijają krążenie wątrobowe dostając się do
tkanek
za pośrednictwem chłonki a później krwi.
Zbawienny wpływ tłuszczów nasyconych potwierdzony został już badaniami
klinicznym, jednak presja środowisk medycznych spowodowała porzucenie
dalszych badań.
Stosując żywienie optymalne już wielokrotnie spotykałem się z
przypadkami
wyleczenia marskości wątroby, co jest logiczne zwarzywszy na jej
fizjologię.
W przypadku tej choroby rozpoczynając żywienie optymalne należy
skontaktować
się najpierw z lekarzem, który uczuli na konieczność zachowania
prawidłowych
proporcji między białkiem, tłuszczem i węglowodanami.
U pacjentów spotyka się zazwyczaj i inne choroby współistniejące
(cukrzyca, nadciśnienie itp.), w leczeniu których często stosuje się
leki
toksyczne dla wątroby, czasem trzeba je szybko odstawić.
Przy prawidłowo stosowanej diecie, z ograniczeniem białka do 0.5 -
0.8g/kg
m.c., objawy choroby cofają się stosunkowo szybko. Oznaki poprawy widać
już
po kilkunastu dniach, jednak cały czas ważna jest kontrola parametrów
biochemicznych i klinicznych, ze względu na możliwość powikłań
spowodowanych
np. kamicą żółciową lub chorobą pasożytniczą. W przeważającej części
przypadków stan chorych ( nawet ciężko) jest znacznie lepszy już po 2 -
3
miesiącach. Pełne wyleczenie następuje w czasie krótszym niż rok.
Pacjenci,
którzy przeszli marskość wątroby nigdy nie wracają już do poprzedniego
modelu żywienia pamiętając o swoich cierpieniach. Niestety większość
chorych
w Polsce nadal skazana jest na choroby bez nadziei wyleczenia.

Lek. med. Przemysław Pala Koniec cytatu.
----------------------------------------------------------------

Pozdrawiam
Krystyna



--
Wysłano ze strony http://forum.optymalni.org/

..

Jadarek - Wto Mar 25, 2003 09:43

Myślę, że na początek warto abyś przeczytał coś konkretnego autorstwa
doświadczonego lekarza optymalnego w temacie chorób wątroby (post dostępny


Mój kontakt z ZO zaczął się od przypadkowego spotkania z kobietą chorą na
marskość wątroby (już prawie 4 lata temu). Mam z nią kontakt - czasem
przychodzi na nasze zebrania. Po dwóch latach stosowania ZO jej stan
poprawił się na tyle (wcześniej lekarze ją "skreślili" - jak sama mówi), że
zaproponowano jej przeszczep wątroby. Po konsultacjach z lekarzami opty (a
zwłaszcza z dr Krupką) nie zdecydowała się jednak na operację. Żyje , ma się
dobrze, ułożyło się jej życie osobiste i zawodowe. Wyniki "wątrobowe" nie są
idealne ale w górnych granicach normy.

Pozdrawiam

"Jadarek" - Dariusz Kral

..

Krystyna*Opty* - Wto Mar 25, 2003 13:40

Użytkownik "Andrzej" <awrzaszczyk@proffcom.de> napisał w wiadomości
news:b5nbtb$7v$1@tryton.plocman.pl...

Halo Krystyna,
serdeczne dzieki za szybka odpowiedz! To bardzo ciekawy artykul (kilka
aspektow bylo mi znanych), ale nadal nie wiem co, jak, ile i kiedy
jesc-stosowac diete optymalna..Czy jest to w ogole mozliwe w moim
przypadku
bez kontaku z lekarzem-specjalista diety optymalnej? Boje sie, ze
nie...takich lekarzy w Niemczech nie znam, nalezaloby wiec wyruszyc do
Polski- i tu kolejny problem: dokad, jaki lekarz, koszty itp. Przyznaje,
ze
jestem w kropce...
Andrzej


Z pewnością najlepszym rozwiązaniem byłby Twój pobyt na turnusie w dobrej
arkadii. Doswiadczyłbyś na nim prawidłowego odżywiania, skorzystałbyś ze
szkolenia w odżywianiu optymalnym i z opieki i porad lekarza optymalnego.
W przypadku powaznych schorzeń, a tak jest w Twoim przypadku, jest to
szczególnie potrzebne.
A który ośrodek wybrać, to juz należy do Twojej decyzji.
Ja osobiście miałam okazje i przyjemność przebywać na szkoleniu w Centrum
Żywienia Optymalnego w Jastrzębiej Górze i mogę z pełnym przekonaniem ten
ośrodek Ci polecić.
W innych ośrodkach po prostu nie byłam, więc niech się o nich wypowiedzą
inni, którzy je poznali z własnych doświadczeń.

Pozdrawiam
Krystyna

..

Andrzej - Sro Mar 26, 2003 20:14

Hallo,
serdecznie dziekuje Wam wszystkim za porady, adresy i telefony!
To pozwoli mi ruszyc z martwego punktu.
Andrzej

--
Wysłano ze strony http://forum.optymalni.org/

..

bardzo niska ilość czerwonych ciałek krwi
operacje bede miala boje sie badan krwi
Płytki Krwi - prośba o pomoc
Grupy krwi a jedzenie
  • agencja reklamowa w polsce
  • bezpieczenstwo w sieciach
  • plaszcze meskie najmodniejsze
  • hfc beneficial
  • Kartki wielkanoc
  • wedkarskie gry
  • budownictwo jednorodzinne doradztwo budowlane
  • Polak - wózki dziecinne
  • malarstwo polskich żydów
  • Katalog wiadomości z for internetowych || Index